Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 1 czerwca 2014

Rozdział VII


JEŻLI CHCESZ BYĆ INFORMOWANY O ROZDZIAŁACH NAPISZ W KOM SWÓJ TT.

2Lata później…

Harry

Nic nie jest już takie same jak kiedyś. Teraz jestem dwudziestolatkiem i żałuję, że nie mogę być tym samym głupim osiemnastolatkiem, który w każdej możliwej chwili ciągle by tylko żartował. Teraz stałem się ponury. A wiecie przez co? Wszystko przez to, że Louis zaczął mnie odtrącać. Od dnia, w którym dostałem list od Megan nic nie jest już takie same. Teraz Larry'ego łączy już tylko wspólna praca. To, że razem jeździmy do ludzi lub razem robimy z nimi wywiady żeby dowiedzieć się o co chodzi w danej sprawie. Zayn i Perrie ostatnio się pokłócili i nawet nie chcą słyszeć ani jednego słowa o sobie. Po prostu zaczęli się ignorować. Barbara zaniedbuje swoją pracę, ponieważ teraz jest foto-modelką i to jest dla niej ważniejsze niż bycie jakąś tam sekretarką w naszym biurze. Niall, biedaczek. Przez to, że Baśka go nie chciała próbował popełnić samobójstwo. Ledwo co go uratowali! Cieszę się, że zdążyłem na czas. Gdyby mi się nie udało, nigdy, powtarzam NIGDY nie wybaczyłbym sobie tego. Ale jednak minęło od tego trochę czasu i z Niall'em jest już lepiej. O wiele lepiwj! Szybko z tego wyszedł. Jest taki jak kiedyś. Może jakaś część jego umarła, ale nadal jest zabawny, taki lekkomyślny. Tylko może teraz nauczył się być poważnym. Wie kiedy żartować, a kiedy byc poważnym. Podoba mi się to. Louis … on ciągle w wolne dni chodzi na imprezy, a potem wraca najebany. Nie spodsziewałbym się tego żeby on prowadził taki tryb życia. On zawsze był tym najrozsądniejszym z nas. No i na końcu ja. Ja nie mogłem tego dłużej wytrzymać i za każdym razem, gdy zostanę zraniony, gdy zobaczę nawalonego Louis'a, gdy zobaczę jak cały mój świat się wali, wyciągam moją przyjaciółkę, która ma na imię Sel. Jest nią srebrna żyletka. Nie żeby było, że mam już mnóstwo blizn! mam tylko jedną, która co jakiś czas staje się bielsza niż zwykle.  Nasze życie miało być takie piękne! Siódemka przyjaciół. Najlepszych przyjaciół. Ja, Louis, Niall, Zayn, Perrie, Danielle no i od niedawna Liam. Ten chłopak potrafi postawić człowieka na duchu. Powiedziałem mu kiedyś, że moje życie nie ma sensu i chciałbym popełnić samobójstwo. Wtedy on zrobił mi taki wykład, że głowa mała! Od razu wybił mi to z głowy, ale to było wtedy. Dziś już sobie z tym po prostu nie radzę. Z moich rozmyślań wyrwał mnie głos Horana.
-Proszę-podał mi loda o smaku miodu. Mój ulubiony.
-Dzięki-uśmiechnąłem się delikatnie.
-Co u ciebie? -spytał po chwili. -Wiesz wziąłem urlop.
-No tak -zrobiłm pauzę zastanawiając się nad tym co mu powiedzieć. Na pewno nie prawdę. Tak to mój przyjaciel i między innymi dlatego nie chcę powiedzieć prawdy. Nie chcę żeby się martwił. Najlepiej by było gdyby to zignorował, ale to on. On zawsze za bardzo się wszystkim martwi. Jeśli chodzi o jego sprawy, to machnie ręką i powie „mówi się trudno i idzie się dalej "ale jeżeli chodzi o kogoś, to martwi się o wiele bardziej. -A dobrze jest, nie martw się -uśmiechnąłem się najmocniej jak tylko mogłem, by potwierdzić moje słowa.
-Okeyyy a jak tam sprawy sercowe? -szlag! On zawsze musi o to pytać?
-Niall naprawdę wszystko jest dobrze. -spojrzałem na niego błagalnie dając tym znać żebyśmy zakończyli ten temat.
-Nie Hazz nic nie jest dobrze, a ja muszę ci o czymś powiedzieć. Słuchaj nieważne co to będzie nie uciekaj, nie płacz, nie krzycz, nie rób sobie krzywdy -cztery ostatnie słowa podkreślił mówiąc ostrzejszym akcentem. -Robię to, bo nie chcę żebyś musiał więcej cierpieć, wiem, że ta wiadomość cię załamie, ale obiecaj, że nie zrobisz sobie nic złego jasne? -spojrzał na mnie swoimi intensywnie niebieskimi tęczówkami.
-Dobra, obiecuję Horanowa, ale powiedz w końcu o co ci chodzi -wywróciłem teatralnie oczami.

Heeey nie spodziewałam się tego, że z samego rana napiszę rozdział. A jednak! Nudziło mi się, więc napisałam i dodaję. Dziś dzień dziecka! Jeszcze raz spełnienia waszych marzeń w ten cudowny dla nas dzień! Co sądzicie o rozdziale? 2-5Kom= Next Lovki; *** Xxxx

3 komentarze:

  1. Ahh super ! Może to ff nie jest idealnie i wg dużo bym tu zmieniła (to nie hejt) ale jestem bardzo ciekawa dalszego rozwoju wydarzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie zrażasz się :) i dobrze :) rozdział jest całkiem dobry :) ale 2 lata to dość długi czas :P hehe mimo to czekam na next'a i dalszy rozwój wydarzeń. :) xx

    OdpowiedzUsuń